70% pielęgniarek deklaruje, że zraniło się ostrym sprzętem medycznym. Codziennie w Polsce dochodzi do około stu zranień. Personel medyczny narażony jest na zakażenie wirusem WZW typu B lub C, a nawet wirusem HIV.

Pielęgniarki, których czas kontaktu z pacjentem jest największy, najczęściej ranią się szklanymi ampułkami oraz igłami iniekcyjnymi.

Obecnie w Polsce pielęgniarki, lekarze, analitycy medyczni czy fizjoterapeuci są narażeni w swojej pracy na ekspozycje, w szczególności na groźne, potencjalnie zakaźne zakłucia sprzętem już używanym. Sytuacja przedstawia się lepiej niż piętnaście lat temu, ale nadal daleka jest droga do tego, co chcielibyśmy osiągnąć. Około 60% personelu medycznego narażone jest na ekspozycje zakaźne. Sytuacja ta szczególnie widoczna jest w dużych szpitalach, nieco lepiej jest w lecznictwie otwartym – mówi posłanka Lidia Gądek.

Szacuje się, że w Polsce co roku dochodzi do 37 tys. zranień związanych z używaniem sprzętu medycznego przez pracowników służby zdrowia. Pomimo nakazu zgłaszania takich incydentów, badanie Polskiego Towarzystwa Pielęgniarek Anestezjologicznych i Intensywnej Opieki pokazuje, że 40% personelu medycznego nie informuje o swoich zranieniach. Dodatkowo, ponad 70% respondentów deklaruje, że podczas swojej pracy zraniło się nawet pięć razy.

Aby poprawić bezpieczeństwo zatrudnionych w placówkach medycznych Unia Europejska wprowadziła dyrektywę. Za jej implementację odpowiada Ministerstwo Zdrowia. Nakładała ona na dyrektorów placówek ochrony zdrowia obowiązek zapewnienia swoim pracownikom bezpiecznego kontaktu z ostrymi narzędziami, odzieży ochronnej oraz prowadzenia szkoleń z zakresu bezpieczeństwa pracy.

Jak alarmują autorzy badania „Implementacja Dyrektywy Rady 2010/32/UE w polskich szpitalach”, rzeczywistość rysuje się w ciemnych barwach. Wnioski z badania pogrupowano w trzy najważniejsze kwestie: edukacja, akredytacja placówek zdrowia oraz zmiany systemowe.

Jeśli chodzi o edukację, musi zmienić się świadomość personelu medycznego. Mamy miejsca w Polsce, gdzie bezpieczny sprzęt jest zapewniony, ale niekoniecznie chętnie używany. Nie wystarczy tylko dostarczyć sprzęt. Personel musi być świadomy istoty problemu i tego, jak ważna jest praca na bezpiecznym sprzęcie. Bezpośrednio przekłada się to na ochronę zdrowia pielęgniarki. Część personelu, który ma zapewniony bezpieczny sprzęt, ale z niego nie korzysta, robi to przez nawyki. W naszym badaniu brały udział osoby pracujące ponad dziesięć lat w zawodzie, mające duże doświadczenie, jednak przyzwyczaiły się one do pracy ze sprzętem, który nie ma atestu bezpieczeństwa – mówi Paweł Witt, prezes Polskiego Towarzystwa Pielęgniarek Anestezjologicznych i Intensywnej Opieki.

Zwraca uwagę na kilka problemów:

  • Obecne standardy faworyzują pacjenta, przedkładając jego zdrowie nad bezpieczeństwo pracownika szpitala. Jednym z wniosków badania Towarzystwa Pielęgniarek Anestezjologicznych jest zwiększenie wykazu ilościowego i jakościowego sprzętu bezpiecznego w jednostkach akredytowanych, aż do całkowitego zastąpienia sprzętu akcesoriami bezpiecznymi, co w konsekwencji doprowadzi do spadku niebezpiecznych sytuacji, na jakie może być narażony personel szpitalny.
  • Do zmian potrzebne jest podejście systemowe. Eksperci podają m.in. standaryzację rejestracji i raportowania zranień w utworzonej specjalnie do tego celu centralnej bazie.
  • Powinna być wprowadzona zmiana sposobu rejestracji – zamiast formy papierowej elektroniczna.
  • Kolejna sprawa to uproszczenie procesu zgłaszania incydentów oraz zapewnienie odpowiedniej ilości środków finansowych na zakup wysokiej jakości wyrobów medycznych.

Wiele z tych kwestii zostało z sukcesem zaimplementowanych w innych krajach Europy. Pionierem we wdrożeniu procedur związanych z obowiązkowym zastosowaniem bezpiecznego sprzętu jest Autonomiczna Wspólnota Madrytu. Stosuje ona jedynie systemy zamknięte przy pobieraniu krwi.

Irlandia posiada zaś odpowiedni system raportowania incydentów poprzez scentralizowanych system krajowy. Podobne systemy wdrożono również we Francji, Niemczech, Holandii czy Grecji.

Red. (źródło: nwsrm.tv)

Gwałtowny wzrost zakażeń WZW typu A w Polsce

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

CAPTCHA