Mabion odnotował 68,9 mln zł jednostkowej straty netto w 2018 r., wobec 57,89 mln zł straty w 2017 r. Starta operacyjna wyniosła 64,6 mln zł. Jak wyjaśnia spółka, obecne wyniki to efekt braku sprzedaży i relatywnie wysokich nakładów na badania i rozwój.

Biotechnologiczna firma w 2018 r. miała stratę netto, nie wykazując przychodów ze sprzedaży. Jest jednak coraz bliżej komercjalizacji najważniejszego projektu – Mabion CD20.

Badania kliniczne potwierdziły skuteczność leku MabionCD20, co pozwoliło nam dotrzeć do jednego z ostatnich etapów przed rejestracją – odpowiedzi na pytania europejskiego regulatora. Realizujemy harmonogram, który ma pozwolić na rejestrację leku jeszcze w tym roku – mówi Artur Chabowski, prezes Mabionu.

Mabion kontynuuje także rozwój projektów, wśród których najbardziej zaawansowany jest MabionMS. Zgłoszenia patentowe rokują na wykorzystanie rituximabu w leczeniu stwardnienia rozsianego.

Dostępne dowody kliniczne sugerują, że rituximab mógłby stanowić alternatywę dla wprowadzonego w 2017 r. ocrelizumabu firmy Roche, którego sprzedaż dynamicznie rośnie. Liczymy, że nasze starania pozwolą spółce dołączyć do wartego ok. 20 mld USD rynku leków w obszarze MS – wyjaśnia Sławomir Jaros, członek zarządu Mabionu.

Strategia rozwoju produktów leczniczych zakłada rozpoczęcie prac badawczo-rozwojowych nad trzema nowymi lekami biopodobnymi w drugiej połowie 2019 r. – w obszarach autoimmunologii, chorób metabolicznych i onkologii.

Jesteśmy gotowi operacyjnie i kadrowo na zainicjowanie kolejnych projektów jeszcze w tym roku, biorąc pod uwagę fakt, iż we wczesnej fazie rozwoju nie generują one dużego zapotrzebowania na kapitał – ocenia Sławomir Jaros.

Red.

Czytaj:

Polski Mabion konkuruje z koncernem Roche

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

CAPTCHA